Zagrożenia kosmetyczne
Wielogodzinna wizyta w salonie kosmetycznym, fryzjerskim lub SPA, kojarzy się z nieopisaną przyjemnością, relaksem, o którym marzy chyba każda kobieta.
Zmiana fryzury, przyjemne czesanie, delikatna metamorfoza, odprężający masaż, napięta skóra twarzy, delikatna, bez zanieczyszczeń, wypielęgnowane paznokcie.
Oto obraz, który na hasło: „klika godzin w SPA” rodzi się w naszych głowach.
Mało kto jednak bierze pod uwagę zagrożenia, które taka wizyta za sobą niesie. Za tę przyjemność możemy zapłacić własnym zdrowiem.
Zatem czy warto ryzykować?
Z wizytą u manikiurzystki
Owszem, warto zaryzykować, bo tak naprawdę wiele zależy od nas samych. Przede wszystkim ważne jest to by nie dać się zarazić wirusem HIV, żółtaczką lub różnego rodzaju zapaleniami wątroby.
Te choroby mogą na nas czekać zarówno u fryzjera jak i w salonie kosmetycznym.
Fryzjer ma raczej mniej możliwości zarażenia tego rodzaju wirusem, czy chorobą. Może skaleczyć. Mężczyźni są bardziej narażeni na choroby strzygąc włosy. Po pierwsze łatwiej zadrasnąć skórę głowy, gdzie włosy są zdecydowanie krótsze niż te u kobiet, a po drugie mężczyźni czasami zamawiają golenie. Tutaj choroba zakaźna ma szerokie pole do popisu. Wystarczy zacięcie przy goleniu i szansa na zakażenie gotowa.
Damski fryzjer aż tak nie straszy.
Kobiety o długich włosach są dobrze izolowane od zadrapać i ukłuć.
Najgorzej sytuacja przedstawia się na fotelu u kosmetyczki. Zagrożenie czyha, zarówno ze strony manikiurzystek jak i ze strony kosmetyczek.
Bardzo ważny jest odpowiedni dobór manikiurzystki. Nie może to być zupełnie przypadkowa osoba. Najważniejsze jest to, by nie była to początkująca uczennica. Przychodząc do gabinetu i słysząc, że osoba której powierzamy nasze paznokcie dopiero się uczy, mamy prawo odmówić. Całe szczęście, bo oprócz tego, że manicure może nie być wykonany dobrze, to po prostu mamy ogromną szansę na zadraśnięcia. Mnóstwo początkujących w tym zawodzie dziewczyn zastawia swoje klientki z krwawiącymi palcami. Elektryczna polerka w ich rękach to prawdziwie niebezpieczna maszyna. Lepiej żeby ktoś nieco bardziej doświadczony dzierżył ją w swoich rękach.
Nie macie pewności, czy przyszła kosmetyczka wyczyściła przed użyciem specjalnymi płynami urządzenie po setce klientek przed Wami.
Wiele kobiet nie przywiązuje do tego wagi, a szkoda. Macie prawo zażądać by maszyna została oczyszczona na Waszych oczach. W końcu ryzykujecie zdrowiem, a może nawet i życiem.
Najważniejsze jest to by unikać uczennic jak ognia. Nieco wprawione manikiurzystki dają prawie 100 % pewności, że takiego zadraśnięcia nie będzie.
Niebezpieczna kosmetyczka
Problemy związane z cerą często bywają rozwiązywane w gabinecie kosmetycznym. Wybór gabinetu, a nawet konkretnej osoby ma duże znaczenie. Niektóre kosmetyczki, wyciskają wypryski. Trzeba pilnować był robiły to w rękawiczkach jednorazowych. Oczywiście istotne jest to by za każdym razem były to świeżo wyciągnięte, nowe rękawiczki.
Problem leży też w zaskórnikach, których próbują się pozbyć. Bywa, że „oczyszczanie” cery wykonywane jest szpilką! Szpilka nakłuwa każdy zaskórnik, dzięki czemu kosmetyczce o wiele łatwiej jest wyciągnąć jego zawartość.
Problem polega jednak na tym, że prawie zawsze szpilka wyjmowana jest po prostu z szuflady. Dopilnujcie by na Waszych oczach została zdezynfekowana.